Zabezpiecz swoją firmę przed ryzykami AI
Vigil Guard to antywirus dla AI – pierwszy z natywnym polskim. Pilnuje każdego promptu w różnych językach, wyłapuje prompt injection oraz usuwa z promptów dane osobowe i wrażliwe, żeby nie trafiły do modelu. Teraz polecam go Tobie.
Zarezerwuj demo Vigil Guard →Powiedz, że jesteś ode mnie – Twoja firma ma 5% zniżki.
Jakie zagrożenia czyhają w AI?
Darmowe AI wykorzystuje Twoje dane do treningu.
Dane wrażliwe klientów albo firmy trafiają na zagraniczny serwer – i lecą dalej.
Te serwery często stoją w USA, nie w Europie, co naraża Cię na kary.
Hakerzy próbują oszukać Twoje AI ukrytymi instrukcjami (prompt injection).
Twój chatbot na stronie potrafi stać się cudzym pracownikiem na Twój koszt (LLM hijacking).
Twoi pracownicy używają AI po cichu, z prywatnych kont, poza kontrolą firmy (Shadow AI).
AI już jest w Twojej firmie, nawet jeśli o tym nie wiesz.
Kwestia tego, czy je kontrolujesz
Bądźmy szczerzy. Twój zespół nie czeka, aż dział IT da zielone światło. Ktoś wkleja do ChatGPT bazę klientów, żeby „szybko ją posegmentować”. Ktoś inny wrzuca umowę, fakturę albo wyniki finansowe i prosi o podsumowanie. Handlowiec karmi Claude’a mailami z całej skrzynki. Każdy chce dowieźć szybciej. I każdy z nich właśnie wyniósł firmowe dane na serwer, nad którym nie masz żadnej kontroli.
To się nazywa Shadow AI. I to żaden margines.
Źródło: IBM, Cost of a Data Breach 2025.
Krótka piłka: większość firm odpaliła AI na full i kompletnie nie wie, co się w nim dzieje.
Twoje AI to czarna dziura w bezpieczeństwie
Masz firewall. Masz antywirusa. Masz VPN. I wszystkie te narzędzia są ślepe na to, co naprawdę dzieje się w modelu.
Firewall zobaczy ruch sieciowy do OpenAI. Nie zobaczy, że w tym ruchu poleciał PESEL klienta.
Antywirus wyłapie złośliwy plik. Nie wyłapie polecenia ukrytego w treści strony, którą Twój agent właśnie zassał sobie do analizy.
Bo atak na AI wygląda inaczej. Nazywa się prompt injection i od dwóch lat siedzi na pierwszym miejscu listy największych zagrożeń dla aplikacji AI (wg OWASP, 2025). Najczęstszy wariant to wstrzyknięcie pośrednie – ktoś chowa komendę w mailu, dokumencie albo na stronie, a Twój model to czyta i wykonuje, jakby dostał polecenie od Ciebie. Microsoft wskazuje ten typ ataku jako dziś najczęściej wykorzystywany (wg Microsoft, 2025).
Efekt? Twój agent miał zebrać dane, a w rzeczywistości wykonał cudzą instrukcję. Wysłał zawartość pliku z hasłami. Podmienił rekomendację. Wyciągnął dane z bazy i wypchnął je dalej. A Ty możesz się o tym nigdy nie dowiedzieć.
Stawka rośnie. Kary też
Wyciek to dopiero początek rachunku.
Źródło: EU AI Act, RODO.
A obok kar czai się jeszcze coś, o czym mało kto myśli, dopóki nie jest po fakcie – kontrakty. Coraz więksi klienci najpierw każą przejść audyt bezpieczeństwa, a dopiero potem podpisują umowę. Gdy nie panujesz nad AI, ten audyt oblewasz. I gruby kontrahent idzie do konkurencji, która temat ogarnęła.
Część firm reaguje na to paniką. Wydaje zakaz. „U nas zero AI”. A ludzie i tak korzystają z prywatnych kont, tylko teraz robią to w ukryciu, poza jakąkolwiek kontrolą. Zakaz nie usuwa ryzyka. Chowa je przed Tobą.
Poznaj Vigil Guard: antywirus dla Twojego AI
Vigil Guard wkłada warstwę kontroli między Twoich ludzi, aplikacje i agentów a modele AI. Każdy prompt, każda odpowiedź modelu, każde wywołanie narzędzia przez agenta przechodzi przez tę warstwę.
Trafia do analizy
Prompt, odpowiedź albo akcja agenta wpada do Vigil Guard.
Kilka silników naraz
Detektory badają treść równolegle, w milisekundach.
Werdykt
System zwraca: przepuść, wyczyść albo zablokuj.
Praca się nie zatrzymuje. Czarna dziura znika. Zostaje pełny zapis tego, co się wydarzyło.
Jak działa Vigil Guard
W skrócie Vigil Guard:
- maskuje i anonimizuje dane osobowe, żeby nie trafiły do modelu,
- wycina złośliwe instrukcje (prompt injection),
- pilnuje, żeby Twój chatbot trzymał się swojej roli,
- loguje każde użycie AI w Twojej firmie,
- ostrzega i zostawia decyzję Tobie, zamiast blokować na ślepo.
Dlaczego język polski robi tu całą różnicę
To jest miejsce, w którym Vigil Guard rozjeżdża zagraniczną konkurencję.
Twórcy większości filtrów trenowali je na angielskim. A model AI nie czyta słów – czyta tokeny, czyli pocięte kawałki tekstu zamienione na liczby.
I dzieje się jedno z dwojga. Albo przepuszcza polski atak, bo go nie rozpoznaje. Albo blokuje całkiem niewinne polskie zdanie, bo wygląda mu „dziwnie”. To drugie, czyli fałszywe alarmy, zniechęca zespoły do narzędzia szybciej niż cokolwiek innego.
Twórcy budują Vigil Guard pod polski od fundamentu. System rozpoznaje 22 języki i osobno trenuje detektory pod konkretny język. Wychwytuje też polskie dane wrażliwe – PESEL, NIP, REGON – i podmienia je na zaślepkę, żeby nie trafiły do modelu.
Generyczny filtr kontra Vigil Guard po polsku
Większość firm sięga po zagraniczne filtry, „bo są znane”. Zobacz, gdzie sypią się na polskim gruncie.
| Co sprawdzasz | Generyczny filtr (uczony po angielsku) | Vigil Guard |
|---|---|---|
| Polski prompt injection | często przepuszcza, traktuje polski jak szum | wyłapuje, detektory uczone pod polski |
| Fałszywe alarmy na polskim tekście | wysokie, blokuje niewinne zdania | niskie, 97,4% poprawności na nieszkodliwym ruchu (dane Vigil Guard) |
| Polskie dane wrażliwe (PESEL, NIP, REGON) | nie zna formatów | wykrywa i maskuje |
| Gdzie lądują Twoje dane | chmura dostawcy, często USA | u Ciebie, on-premise w Dockerze, też offline |
| Ślad audytowy | szczątkowy albo żaden | pełny log każdej interakcji |
| Blokowanie | na ślepo, zatrzymuje pracę | ostrzega, decyzję zostawia Tobie |
| Wpięcie w bezpieczeństwo firmy | osobny silos | integracje i SIEM (Splunk, QRadar, Sentinel, Elastic) |
Krótko: zagraniczny filtr chroni Cię tak, jakby Twoja firma działała po angielsku. A nie działa.
Jak Vigil działa pod maską
Pod spodem Vigil Guard rozkłada każdy prompt na czynniki pierwsze w kilku równoległych warstwach.
Najpierw szybkie heurystyki – szukają maskowania treści, dziwnych kodowań, podejrzanej „chaotyczności” tekstu. Potem warstwa sygnaturowa, bliska klasycznemu antywirusowi, porównuje fragmenty ze znanymi atakami. Dalej wyspecjalizowane małe modele wyłapują subtelne, ukryte manipulacje, których nie złapie żadna prosta reguła. Na końcu autorski mechanizm zbiera wszystkie sygnały i wydaje jeden werdykt.
Dane Vigil Guard, testy na 9 publicznych benchmarkach, m.in. Microsoft BIPIA i JailbreakBench.
I co ważne – Vigil Guard nie blokuje na ślepo. Przy pracy z narzędziami w stylu Claude Code dostajesz ekran z komunikatem: „tu coś śmierdzi, zablokowałbym to”. Decyzję podejmujesz Ty. Człowiek zostaje w pętli.
Co z tego masz
Koniec czarnej dziury
Widzisz, co Twoi ludzie i agenci wysyłają do AI i co dostają z powrotem. Model przestaje być martwym punktem na mapie bezpieczeństwa.
Ślad audytowy na wagę złota
Vigil Guard loguje i taguje każdą interakcję. Gdy coś pójdzie nie tak, odtwarzasz całą ścieżkę ataku zamiast zgadywać. A kara za incydent jest proporcjonalna do tego, jak szybko po sobie posprzątasz.
Dane zostają u Ciebie
Vigil Guard stawiasz na własnym serwerze – 100% w Dockerze, także w środowiskach odciętych od internetu. Wrażliwe dane nie wędrują do dostawcy modelu.
Przejdziesz audyt, złowisz większych klientów
Taka warstwa to mocny argument w rozmowie z kontrahentem, który wymaga twardego bezpieczeństwa.
Spina się z tym, co masz
Gotowe integracje z OpenAI, Anthropic, Microsoft, Mistral, n8n czy Bielik.ai.
Nie martwisz się o wyciek ani RODO
Vigil Guard czyści i anonimizuje dane osobowe w promptach oraz loguje każde użycie AI. Masz twardy dowód kontroli przy audycie i przy RODO.
Zobacz Vigil Guard na żywo
Umów demo i sprawdź, co naprawdę dzieje się między Twoim zespołem a modelami AI.
Zarezerwuj demo Vigil Guard →Hasło „jestem od Daniela” = 5% zniżki dla Twojej firmy.
Kto za tym stoi
Vigil Guard nie powstał na fali szumu wokół AI. Zbudował go Tomasz Bartel – człowiek, który w cyberbezpieczeństwie siedzi od ponad 20 lat i pracował dla największych: CrowdStrike, Cisco, IBM. Wie, jak wygląda bezpieczeństwo klasy enterprise, i przełożył to na świat AI.
Zespół testuje detektory na publicznych benchmarkach, m.in. Microsoft BIPIA i JailbreakBench, i trenuje je w trybie ciągłym, bo ataki ewoluują z miesiąca na miesiąc.
„Widziałem przypadki Shadow AI nawet w dużych firmach od cyberbezpieczeństwa”.– Tomasz Bartel, Vigil Guard
Posłuchaj wywiadu z twórcą Vigil Guard
Nagrałem z Tomkiem długą rozmowę o tym, jak naprawdę wyglądają zagrożenia w AI i jak się przed nimi zabezpieczyć. Włącz i zobacz, z kim masz do czynienia.
Dla kogo jest Vigil Guard
To dla Ciebie, jeśli
- Twój zespół codziennie wrzuca coś do ChatGPT, Claude’a albo Gemini,
- obrabiacie w modelach dane klientów, umowy, finanse,
- pracujecie z Claude Code, agentami albo automatyzacjami n8n,
- chcecie przejść audyt bezpieczeństwa i podpisać większe kontrakty,
- nie chcecie się martwić o kary za AI.
Odpuść, jeśli
- macie już w firmie system tej klasy,
- bezpieczeństwo firmowych danych nie jest u Was priorytetem,
- nie tykacie AI w ogóle (w 2026 to już rzadkość),
- szukasz magicznego pudełka „włącz i zapomnij” – Vigil Guard daje kontrolę, ale musisz chcieć ją mieć.
Pytania, które pewnie masz
Zasypie nas fałszywymi alarmami i zatrzyma robotę?
Mamy firewall i DLP, wystarczy?
Ile to kosztuje?
A nasze dane i RODO?
Jak uniknąć kary za AI?
U nas obowiązuje zakaz AI.
Przekaż przełożonemu
Chcesz wprowadzić Vigil Guard w Twojej firmie, ale nie jesteś osobą decyzyjną? Przekaż info i rabat szefowi.
Jeśli Twoja firma nawiąże współpracę z Vigil Guardem, dostaniesz część prowizji. Co dzięki temu zyskujesz?
Swobodę korzystania z AI, bo jest bezpieczne.
Szybszą pracę bez blokowania przez dział IT.
Pieniądze, bo nie musisz korzystać z AI za swoje.
Spójność i płynną współpracę bez przełączania się pomiędzy kontami i kontekstami.
AI już siedzi w Twojej firmie. Pytanie, czy je widzisz
Oficjalnie albo po cichu – Twoi ludzie już używają AI. Każdego dnia coś do niego wpada i coś z niego wychodzi. Dziś jest to dla Ciebie czarna skrzynka. Możesz ją otworzyć. Powiedz, że jesteś od Daniela – Twoja firma dostanie 5% zniżki.
Zarezerwuj demo Vigil Guard →Strona Vigil Guard: vigilguard.ai/pl
